poniedziałek, 9 stycznia 2017

Umowa przedwstępna w orzecznictwie Sądu Najwyższego



UMOWA  PRZEDWSTĘPNA W  ORZECZNICTWIE  SN

 

Umowa  przedwstępna  w  stosunkach  z   zakresu  prawa pracy

Stosowanie instytucji umowy przedwstępnej w stosunkach z zakresu prawa pracy jest utrwaloną praktyką, która doczekała się licznego orzecznictwa i teoretycznego omówienia w literaturze. Już 21 czerwca 1972 SN w uchwale III PZP 13/72[1] stwierdził dopuszczalność stosowania umowy przedwstępnej w stosunkach z zakresu prawa pracy i możliwość dochodzenia roszczeń odszkodowawczych, co zostało wielokrotnie potwierdzone w kolejnych orzeczeniach SN[2], w tym przytoczonych w dalszej części tego ustępu. Zarazem jednak odpowiednia, tj. dostosowana do specyfiki przepisów prawa pracy, interpretacja przepisów regulujących obowiązki stron umów przedwstępnych z zakresu prawa pracy stała się przedmiotem kolejnych orzeczeń SN.
Wśród najistotniejszych rozstrzygnięć SN uściślających zasady obowiązujące przy wykorzystania umów przedwstępnych w stosunkach z zakresu prawa pracy należy wskazać:

  • potwierdzenie konieczności osiągnięcia porozumienia stron umowy przedwstępnej co do istotnych postanowień przyrzeczonej umowy o pracę  - na co wielokrotnie wskazywał SN w wyrokach z 15 marca 1977 r.[3], 10 września 1997 r.[4] oraz  z 19 stycznia 1998 r.[5],
  • możliwość dochodzenia przez pracownika skutku silniejszego (zawarcia przyrzeczonej umowy o pracę) – jak w wyroku SN z 3 października 1979[6], w którym stwierdzono uprawnienie pracownika do dochodzenia odszkodowania za zawarcie umowy o pracę na warunkach istotnie odbiegających od ustalonych w umowie przedwstępnej,
  • konieczność prawidłowego wyznaczenia konkretnego terminu zawarcia umowy przyrzeczonej – z uwzględnieniem obowiązujących reguł wykładni oświadczeń woli, o których mowa w art. 65 KC, na co wskazał SN w wyroku z 14 grudnia 2004 r.[7],
  • zakres możliwego do dochodzenia odszkodowania za uchylenie się pracodawcy od zawarcia przyrzeczonej umowy o pracę – uwzględniającego szkodę, której wysokość wyznaczać będą utracone pozostawania bez pracy zarobki, których wysokość uzależniona będzie od konkretnego wypadku, jednakże zasadniczo ograniczonego do wysokości „…trzymiesięcznego wynagrodzenia za pracę na stanowisku objętym umową przedwstępną” przy jednoczesnym zastrzeżeniu, że „dochodzenie tego odszkodowania nie jest uzależnione od żądania zawarcia umowy przyrzeczonej” jak to określił SN w uchwale z 22 kwietnia 1977 r.[8].

Analogicznie, wszelkie porozumienia dokonane pomiędzy potencjalnym pracodawcą a potencjalnym pracownikiem nie spełniające wyżej wymienionych przesłanek nie rodzą skutków analogicznych dla umowy przedwstępnej, co uzasadnia ich traktowanie jako deklaracje negocjacyjne, zawierające wyraz woli stron lub list intencyjny[9].

Cechą specyficzną umowy przedwstępnej regulującej nawiązanie lub kontynuowanie stosunku pracy, zgodnie potwierdzoną zarówno w dotychczasowym orzecznictwie[10] jak i stanowisku doktryny[11] jest znaczące ograniczenie możliwości dochodzenia skutku silniejszego umowy przedwstępnej wyłącznie dla osób dochodzących zatrudnienia, z pozbawieniem tej możliwości zakładu pracy.

 

Umowa  przedwstępna  w  obrocie  nieruchomościami

Generalnie w czynnościach prawnych, których przedmiotem jest obrót nieruchomością zarówno definitywny jak i w większości przypadków, także okresowy, zastosowanie mają wymogi zachowania formy kwalifikowanej. W zależności od charakteru stosunku, umowa mająca za przedmiot obrót nieruchomością winna mieć co najmniej formę pisemną (jak umowa najmu lokalu na mocy art. 660 KC),  w niektórych przypadkach wymaga notarialnego poświadczenia podpisu (jak w przypadku sprzedaży części przedsiębiorstwa na mocy przepisu art. 751 KC) aż do wreszcie formy aktu notarialnego (dla umów dzierżawy lub sprzedaży nieruchomości gruntowej na mocy art. 27 u.g.n.). Zgodnie z generalną zasadą określoną w treści przepisu § 2 art. 390 KC, możliwość dochodzenia skutku silniejszego umowy przedwstępnej uzależniona jest między innymi od zachowania dla zawarcia umowy przedwstępnej formy wymaganej dla umowy przyrzeczonej.

W świetle dotychczasowego orzecznictwa SN powstałego przy rozstrzyganiu sporów wynikłych przy realizacji postanowień umowy przedwstępnej, których przedmiotem był obrót nieruchomościami uznałem za znaczące dwa zasadnicze wątki: i) określenia konsekwencji korzystania z nieruchomości stanowiącej przedmiot umowy przyrzeczonej w okresie pomiędzy zawarciem umowy przedwstępnej a terminem na zawarcie umowy ostatecznej, do której zawarcia ostatecznie nie dochodzi oraz ii) kwestie związane z wymogiem zachowania odpowiedniej formy dla umowy przedwstępnej, umożliwiającej skorzystanie ze skutku silniejszego.

Jedną z przyczyn zawierania umów przedwstępnych w zakresie obejmującym obrót nieruchomościami jest konieczność dochowania innych wymogów formalnych (uzyskania zgody stosownego organu administracji publicznej, sfinalizowanie czynności umożliwiających zawarcie umowy przyrzeczonej czy uzyskanie środków na sfinansowanie zakupu), których spełnienie umożliwi dopiero zawarcie umowy przyrzeczonej. Niejednokrotnie zdarza się, że powyższe braki formalne nie wykluczają tymczasowego przekazania przedmiotu umowy przyrzeczonej we władanie potencjalnego nabywcy będącego stroną umowy przedwstępnej.  Pod rozstrzygnięcie SN trafiły spory związane z oceną, w jaki sposób oceniać korzystanie z nieruchomości stanowiącej przedmiot niedoszłej umowy przyrzeczonej w sytuacji, gdy do jej zawarcia nie dojdzie. Dotychczasowe orzecznictwo SN jednoznacznie potwierdza, iż kluczowe dla określenia charakteru i zakresu uprawnień tymczasowo władającego mają konkretne postanowienia umowy przedwstępnej o charakterze rozporządzającym, jak to stwierdził SN w wyroku z 30 sierpnia 1965 r.[12] konkludując „…Jeżeli w wykonaniu przedwstępnej umowy kupna-sprzedaży nastąpiło wydanie nieruchomości, a do zawarcia umowy ostatecznej bez winy stron nie doszło, odpowiedzialność niedoszłego nabywcy za korzystanie z nieruchomości oceniać należy według skutków wynikających z umowy przedwstępnej, a nie według zasad bezumownego użytkowania.” Z kolei rozstrzygając sytuację, w której podpisaniu umowy przedwstępnej towarzyszyło wydanie nieruchomości, jednakże bez określenia charakteru władania nieruchomością w treści tej umowy przedwstępnej, SN w wyroku z 20 marca 2002[13] stwierdził, że „Uprawniony z umowy przedwstępnej, któremu zobowiązany do zbycia rzecz udostępnił do korzystania, jest dzierżycielem tej rzeczy.”

W przedmiocie umów przedwstępnych regulujących przyszły obrót nieruchomościami na wyróżnienie zasługuje ta część orzecznictwa SN, która odnosi się do wyjątkowych form zawarcia umów przedwstępnych, umożliwiających realizacje skutku silniejszego umowy przedwstępnej mimo braku zachowania ogólnie obowiązującej formy aktu notarialnego. Na tle dotychczasowego orzecznictwa SN sytuacja taka może powstać w postępowaniu przetargowym prowadzonym w oparciu o przepisy u.g.n. oraz podczas postępowania przetargowego prowadzonego na podstawie przepisów KC.

Problematyka dochodzenia skutku silniejszego od umowy przedwstępnej ustanowienia użytkowania wieczystego nieruchomości dokonanej w trybie przetargu organizowanego w trybie określonym w zarządzeniu[14] wydanym w oparciu o przepisy ustawy o gospodarce gruntami[15] stała się przedmiotem uchwały SN z 2 sierpnia 1994[16], a na gruncie aktualnie obowiązujących przepisów u.g.n. w wyroku SN z 27 czerwca 2003[17]. W uzasadnieniu SN stwierdził, że możliwość dochodzenia zawarcia umowy przyrzeczonej wypływa ze szczególnych regulacji ustawowych, niwelując tym samym obowiązek zachowania formy aktu notarialnego. Należy przy tym podkreślić odwołanie do regulacji zawartych w lex specialis co sprawia, że nie jest uzasadnione zastosowanie powyższej zasady do odmiennego stanu faktycznego, jak na przykład uznania roszczenia o zawarcie umowy przyrzeczonej w sytuacji dorozumianego oświadczenia woli o przyjęciu decyzji o przydziale nieruchomości wydanej przez organ administracji publicznej[18].

Do zastosowania analogicznych zasad do umowy zawartej w trybie przetargu pisemnego na podstawie przepisów art. 701 i nast. KC[19] przychylił się SN w uzasadnieniu do uchwały z 25 kwietnia 1996[20]. Co istotne, mimo negatywnego stanowiska zajętego w uzasadnieniu do wyroku SN z 21 września 2000[21] podnoszącego, że nawet znowelizowana treść KC nie uzasadnia rezygnacji z ogólnych zasad określonych w art. 237 KC w związku z art. 153 KC, SN ponowił przedmiotowe stanowisko w kolejnej uchwale z 13 lutego 2003[22] oraz wyroku z 19 marca 2003[23]. Podstawą do uznania dopuszczalności roszczenia skutku silniejszym było przyjęcie przez SN wykładni, „że z chwilą wybrania oferty pomiędzy oferentem a organizatorem przetargu dochodziło do zawarcia umowy sui generis, rodzącej obowiązek zawarcia umowy w formie przepisanej prawem, któremu odpowiadało roszczenie o zawarcie takiej umowy”.

Powyższe wątpliwości rozstrzygnęła nowelizacja KC z 2003 roku, która poprzez dodanie do treści przepisu art. 702 KC paragrafu 3 dopuściła możliwość dochodzenia zawarcia umowy przyrzeczonej w zakresie dotyczącym między innymi obrotu nieruchomościami mimo braku zachowania, wymaganej na mocy art. 153 i art. 237 KC, formy notarialnej. Powyższe potwierdziła uchwała SN z  27 lipca 2006[24] stwierdzając jednocześnie, że przyjęcie przez ustawodawcę nowelizacji treści art. 702 poprzez dodanie § 3 „stanowi istotną wskazówkę interpretacyjną przepisów obowiązujących przed nowelizacją”.

Na marginesie powyższego należy zauważyć, iż w opinii doktryny do aktualnej treści KC uprawnienie dochodzenia obowiązku zawarcia umowy przyrzeczonej przysługuje zarówno potencjalnemu nabywcy nieruchomości jak i organizatorowi przetargu[25].

 

Umowa  przedwstępna  a  umowa  deweloperska

Zmiana ustrojowa rozpoczęta w 1989 roku przyczyniła się m.in. do urynkowienia zasad nabywania lokali mieszkalnych i użytkowych. Dominujące w tym segmencie rynku budownictwo spółdzielcze i komunalne ustąpiło miejsca firmom zajmującym się profesjonalnie budową mieszkań przeznaczonych nas sprzedaż (deweloperom). Ograniczenia formalne związane z obrotem nieruchomościami (brak możliwości zawarcia umowy ostatecznej w odniesieniu do przyszłej nieruchomości, dokonania sprzedaży z zastrzeżeniem warunki i inne), brak równowagi popytu i podaży w tym segmencie rynku, długi okres trwania procesu inwestycyjnego oraz specyfika finansowania inwestycji i zakupu lokali stały się powodem, dla którego w zdecydowanej większości przypadków ostateczną umowę sprzedaży zaczęła poprzedzać umowa przedwstępna. W zależności od potrzeb stron i stanu faktycznego, jej zawarcie mogło przyczynić się do uzyskania źródła finansowania inwestycji, zabezpieczało zakup przyszłego lokalu znajdującego się w początkowej fazie inwestycji czy też pozwalało się częściowo zabezpieczyć przed nieprzewidzianą zmianą cen.
Zważywszy na specyficzny stan faktyczny i ograniczenia formalne, powszechną formą uregulowania przedmiotowego zobowiązania stało się zawarcie umowy (często przez strony nazywaną przedwstępną), której przedmiotem było zobowiązanie do zawarcia w przyszłości umowy sprzedaży określonego w projekcie, acz nieistniejącego jeszcze lokalu znajdującego się w dowolnej fazie inwestycji. Z uwagi na okoliczności określone we wstępie, najczęstszą formą zabezpieczenia interesu stron była najczęściej zaliczka lub zadatek w poczet umówionej ceny sprzedaży. Tak zawarta umowa pozwalała deweloperowi na częściowe finansowanie dewelopera z pozyskanych tą drogą środków lub zabezpieczała możliwość uzyskania kredytu na realizację inwestycji, jak też zapewniała sprzedaż lokalu po zakończeniu inwestycji. Kupującemu poszerzała możliwość wyboru o lokalizacje i lokale znajdujące się dopiero w fazie projektowania lub budowy oraz niejednokrotnie otwierała możliwość uzyskania promesy kredytu na sfinansowanie zakupu lokalu.

Realia rynku przejawiające się w drastycznym wzroście cen lokali mieszkalnych, jak też niejednokrotnie błędy w prawidłowej realizacji inwestycji przez dewelopera spowodowały powstanie konfliktu na tle niezrealizowania przedmiotu umowy. Część deweloperów, korzystając z obostrzeń zawartych w art. 389 i 390 KC starała się doprowadzić do wygaśnięcia zobowiązania z podjętych wcześniej umów deweloperskich, niekiedy nawet godząc się ze zwrotem uzyskanych w poczet przedmiotu przyszłej umowy przyrzeczonej, świadczeń i poniesieniem kosztów odszkodowania w granicach ujemnego  interesu umowy, aby sprzedać wybudowany lokal dużo drożej niż to przewidywało, podjęte wcześniej, porozumienie stron. Taka praktyka stawiała kontrahentów z umów deweloperskich w wyjątkowo niekorzystnej sytuacji, albowiem często oznaczała utratę szans na zrealizowanie ważnego życiowo celu, często połączona z poniesieniem znaczącego ubytku wartości realnej wniesionych świadczeń na skutek trudności w udokumentowaniu rzeczywiście poniesionych strat.

W wyniku powstałych na powyższym tle sporów, szczególna specyfika i wielowątkowość umów, których przedmiotem było przyrzeczenie zawarcia w przyszłości umowy sprzedaży mającego powstać lokalu, stała się przedmiotem wyroków SN, w których stwierdził on jej wyraźną odmienność od umowy przedwstępnej. Jednoznacznie wynika to z wyroku SN z 9 lipca 2003[26], w którym SN stwierdził: „Tak zwana umowa deweloperska, na podstawie której zamawiający jest zobowiązany do zapłaty całej należności za wybudowanie lokalu, ustanowienie jego odrębnej własności i przeniesienie jej na zamawiającego, nie jest umową przedwstępną (art. 389 k.c.).” Rozwijając powyższe w uzasadnieniu do wyroku z 30 czerwca 2004[27] SN stwierdził „Umowa zwana w praktyce obrotu umową deweloperską, jest umową nienazwaną, o charakterze mieszanym, powstałą w wyniku specjalnego połączenia czynności realizowanych w ramach budowlanego procesu inwestycyjnego, z docelowym zamiarem przekazania inwestycji (budynku, lokalu) drugiej stronie umowy. Na umowę tę składają się elementy treści różnych umów nazwanych, tworzących jednolitą całość, z zachowaniem jednak przez tę umowę cech oryginalności w stosunku do ustawowych typów umów, których elementy zawiera. Umowa taka ma charakter umowy właściwej, a nie przedwstępnej.” Powyższe stanowisko potwierdził wyrok sądu apelacyjnego w Poznaniu z 20 kwietnia 2006[28], który uznał, iż „Źródło umowy deweloperskiej stanowią elementy treści różnych umów nazwanych, które tworzą nierozłączną i jednolitą całość, określoną przez wskazany w art. 9 ust. 1 ustawy z 1994 r. o własności lokali, cel gospodarczy. Zawarta przez strony umowa posiada elementy umowy o świadczenie usług, do których poprzez art. 750 k.c. znajdują zastosowanie przepisy dotyczące umowy zlecenia. Stosując zatem, w drodze analogii, przepisy dotyczące umowy zlecenia uznać należało, że klient dewelopera ma prawo domagać się wykonania w całości umowy, której wykonania podjął się deweloper.”

Przedmiotowe orzeczenia SN nie pozostawiają wątpliwości, iż do umowy deweloperskiej, nawet jeśli strony nazywać ją będą „przedwstępną” i mimo jej przedwstępnego charakteru, nie można wprost i w całym zakresie stosować ograniczeń wynikających z treści art. 389 i 390 KC. Koresponduje z tym stwierdzenie zawarte w treści uzasadnienia do wyroku SN z 22 czerwca 2004[29] „Z okoliczności, że umowa łącząca strony zawiera pewne postanowienia charakterystyczne dla umowy przedwstępnej, nie można wysnuwać wniosku, zgodnie z którym oznacza to ograniczenie obowiązku naprawienia szkody wynikającej z niewykonania zobowiązania jedynie do tzw. ujemnego interesu umowy.” Najlepiej zakres poniesionej, przez niedoszłego nabywcę, szkody powstałej w wyniku niezrealizowania postanowień umowy deweloperskiej oddaje, przytoczony wcześniej wyrok SN z 30 czerwca 2004[30] konkludując: „W wypadku odpowiedzialności wynikającej z niewykonania zobowiązania obejmuje ona szkodę wyrażającą się w różnicy między aktualnym stanem majątku poszkodowanej a stanem hipotetycznym, jaki by istniał, gdyby zobowiązanie zostało wykonane. Dla przyjęcia związku przyczynowego wystarczające jest wykazanie, że w zwyczajnym toku rzeczy, bez szczególnego zbiegu okoliczności, szkoda jest typowym następstwem tego rodzaju zdarzenia. W okolicznościach sprawy były dostateczne podstawy do przyjęcia, że gdyby deweloper wywiązał się z umowy i poszkodowana nabyła mieszkanie, to uzyskałaby składnik majątkowy o wartości znacznie przewyższającej wydatki poniesione w celu jego uzyskania. Pozbawienie poszkodowanej tej realnej możliwości powiększenia majątku było źródłem szkody i obowiązku jej naprawienia przez dewelopera.”.

W opinii autora, taka interpretacja SN pozwala chronić uzasadnione interesy stron dążących do prawidłowej realizacji podjętych zobowiązań. Podkreślić zarazem należy, iż powyższe wyróżnienie umów deweloperskich nie zwalnia stron z poprawnego zdefiniowania postanowień umownych. Przykładem niech będzie wyrok SN z 8 lutego 2007[31], w którym SN podkreślił konieczność starannego redagowania i uściślania wzajemnych relacji stron, stwierdzając w uzasadnieniu między innymi: „Jeżeli określenie wysokości kosztów inwestycji determinujących istotne postanowienie umowy przyrzeczonej, tj. udział w nieruchomości (wraz z częściami składowymi), pozostawiono jednej stronie umowy przedwstępnej, to rozwiązanie takie należy uznać za sprzeczne z naturą zawiązanego stosunku prawnego, zawierającego zobowiązanie do zbycia udziału w nieruchomości jako świadczenie wzajemne dokonywane causam solvendi (art. 3531 k.c.)” i kontynuując „Sformułowanie art. 483 § 1 k.c. dopuszczające zastrzeżenie kary umownej w "określonej sumie" w sposób jednoznaczny prowadzi do wniosku, że kara ta powinna być w chwili zastrzegania wyrażona kwotowo. Dopuszczalne byłoby posłużenie się innymi miernikami wysokości, np. ułamkiem wartości rzeczy albo ułamkiem innej sumy (wartości kontraktu), jeżeli ustalenie kwoty byłoby tylko czynnością arytmetyczną, natomiast przyjęcie konstrukcji prawnej zakładającej ustalanie w przyszłości podstawy naliczania kary umownej nie byłoby zgodne z art. 483 § 1 k.c. i stanowiłoby inną czynność prawną.”.



[1] OSNC 1972/11/201
[2] Zob. post. SN z 2 października 1975 I PRN 21/75, OSP 1976/9/167; wyrok  SN z 15 marca 1977, I PRN 22/77, LEX nr 14368, wyrok SN z 3 października 1979, I PRN 128/79, wyrok SN z 10 września 1997, I PKN 243/97, OSNP 199812/357 


[3] I PRN 22/77, LEX nr 14368
[4] I PKN 243/97, OSNP 199812/357
[5] I PKN 482/97, OSNP 1998/23/686
[6] I PRN 128/79OSNC 1980/39
[7] II PK 108/04, OSNP 2005/15/223
[8] I PZP 5/77, OSNC 1977/10/180
[9] Por. R. Golat „Umowa przedwstępna”, Sł.Pracown. 2007/7/19, K. Kubala „List intencyjny”, Rzeczpospolita, 1997/8/7


[10] Zob. uchwała SN z 22 października 1987, III CZP 55/87, OSNC 1989/6/90, LEX nr 3456
[11] Zob. T. Zieliński w glosie do uchwały SN z 22 października 1987 (III CZP 55/87), PIP 1991/3/108


[12] I CR 154/65, OSNC 1966/7-8/117
[13] V CKN 948/00, OSP 2003/1/6 z glosą M. Krajewskiego OSP 2003/1/6
[14] Dokument archiwalny: Zarządzenie Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z 19 czerwca 1991 w sprawie przetargów na nieruchomości stanowiące własność Skarbu Państwa lub własność gminy (M.P. z 1991, nr 21, poz. 148)
[15] dot. ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (j.t. z Dz.U. z 10 kwietnia 1991 nr 30, poz. 127 z późn. zmianami) . aktualnie zastąpionej u.g.n.
[16] III CZP 96/94, OSNC 1995/1/11, LEX nr 4108 z glosą aprobującą E. Gniewka, Rejent 1995/4/146


[17] IV CKN 302/01, OSP 2004/6/77, OSNC 2004/9/147, Biul. SN 2003/12/16, LEX nr 82133 z glosą aprobującą W.J. Kocota, OSP 2004/6/77


[18] Por. wyrok SN z 29 października 2004, III CK 478/03, LEX nr 188478
[19] wprowadzonych zmianą KC z 23 sierpnia 1996 roku (Dz.U. nr 114, poz. 542)
[20] III CZP 36/96, OSNC 1996/9/115
[21] Zob. II CKN 1075/98, OSNC 2001/2/33, Biul. SN 2000/11/15, Pr.Gosp. 2001/4/20 z glosą krytyczną S. Rudnickiego, Rejent 2001/2/106
[22] III CZP 95/02, OSNC 2003/11/146
[23] I CKN 148/01 (nie publikowane)
[24] III CZP 55/06, OSNC 2007/5/68, Biul. SN 2006/7/10, Wokanda 2006/9/12, LEX nr 188839 z glosą aprobującą R. Szostaka, Rejent 2007/2/163
[25] Por. R. Szostak w glosie do uchwały SN z 27 lipca 2006 (III CZP 55/06), Rejent 2007/2/163
[26] IV CKN 305/01, OSNC 2004/7-8/130, Biul.SN 2004/8/8, LEX nr 112223
[27] IV CK 521/03, LEX nr 183717
[28] I ACa 1282/05, LEX nr 194536
[29] IV CK 454/03, LEX nr 188460
[30] IV CK 521/03, LEX nr 183717
[31] I CSK 420/06, LEX nr 274239

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz